Karpathos, Zakynthos, Rhodes, Kreta, Kos – świat niekończącego się lata: bielone domki, szum morza i słońce. Te wyspy stworzone są do odpoczynku, wolnego tempa i prostych przyjemności.

To rodzinne obiady w tawernach, gdzie koty powolnym krokiem przechadzają się między stolikami, a muzyka i głośne rozmowy mieszają się z delikatnym brzmieniem ABBY w tle. W uroczych miasteczkach kryją się wąskie uliczki, kawiarenki i małe sklepy, a po kamiennych placach leniwie przechadzają się koty, jakby znały wszystkie sekrety wyspy. Tu nie ma presji, tłumów ani pośpiechu – główną atrakcją jest lazurowa woda, miękki piasek i promienie słońca, które znikają w powolnym zachodzie.
Dni mijają na plażach, w wodzie lub podczas spacerów po urokliwych miasteczkach, gdzie można zagubić się w prostocie i rytmie wyspiarskiego życia.
Te greckie wyspy zawsze kojarzyły mi się z rodzinnymi wakacjami albo luźnymi wyjazdami z przyjaciółką. To miejsca, gdzie można wyskoczyć na tydzień, by nic nie robić, odpocząć i w pełni się zrelaksować. Albo wypożyczyć auto i powoli zwiedzać lokalne miasteczka, chłonąc widoki, smakując jedzenie i ciesząc się słońcem.
Grecja ma ponad 6 tysięcy wysp, z czego około 227 jest zamieszkanych. Każda z nich ma swoją osobowość:
- Cyklady: Mykonos, Santorini, Naxos – romantyczne, imprezowe, fotogeniczne ?.
- Dodekanez: Rodos, Kos – historia, zamki, porty, nieco mniej imprezowe ?.
- Wyspy Jońskie: Korfu, Zakynthos – zielone, spokojne, idealne na rodzinne wakacje ?.
- Sporady: Skiathos, Skopelos – kameralne, pełne natury, lokalny klimat ?.
Północne Wyspy Egejskie: Lesbos, Chios – autentyczne, mniej turystyczne, tradycja i kultura ?.

