To miasto, które nie zawsze zdobędzie twoje serce od razu.
Ale przekonasz się, że jest dowodem na to, że w każdym zakątku świata można znaleźć coś wyjątkowego.
A w Nowym Orleanie to coś jest szczególne.
Kolory ulic mieszają się z muzyką trąbek, a zapach rumu i wilgotnego drewna wypełnia powietrze.
Bourbon Street, zlepiona z potu i dźwięków jazzowych, z każdego baru wypływa muzyka, głośna i nie do zatrzymania.
To miejsce, które może na początku odstraszać — pełne zgiełku, alkoholu i chaosu,
ale jednocześnie bije w nim serce, którego nie znajdziesz nigdzie indziej.
Francuska Dzielnica to inna historia.
Tu znajdziesz małe antykwariaty pełne książek pachnących historią, uliczne zespoły grające na trąbkach, i maski Mardi Gras.
Za każdym rogiem czai się duch Louisa Armstronga — wciąż gra na trąbce, wciąż przyciąga tłumy.
To miasto duchów, które nie straszą, lecz grają jazz, blues i soul.
Tu kurz i historia mieszają się z ciepłem południowego słońca,
a każdy kamień na ulicy zdaje się opowiadać własną opowieść.

Nowy Orlean to historia narodzin jazzu, to Mardi Gras — karnawał jak żaden inny.
To poranki z ostrygami i beignets.
To miejsce, które przypomina trochę Amerykę, trochę Paryż, trochę Karaiby i trochę opuszczony cyrk.
W Nowym Orleanie poczujesz krew, pot, magię, muzykę i śmiech.
A jeśli raz zatańczysz z tym miastem — rytm pozostanie w tobie na zawsze.

Laissez les boss temps rouler-„niech dobre czasy trwają”

