Dziki Teksas — zapach kurzu, rodeo i kowbojów, którzy nie przebierają się dla zabawy. Steki, konie i ludzie, którzy chodzą pewnym, spokojnym krokiem. Dziki Zachód jak z filmu.
Idąc ulicami, masz wrażenie, że zaraz zza rogu przetoczy się kulisty tumbleweed — jak w westernie. Wieczory spędza się na oglądaniu rodeo, poranki podziwiając przemarsz bydła.
Na imprezie spotkasz kowbojów w koszulach w kratę i kapeluszach z szerokim rondem, a z każdego baru dobiega dźwięk muzyki country. Możesz przejść Szlak Cattlemen’s Trail i spróbować sił na mechanicznym byku w lokalnym barze.
Po drodze miniesz harleyowców, a potem wybierzesz sobie nową parę kowbojek, by zakończyć dzień kolacją w pobliskim steakhouse’ie.

To miasto, które żyje swoją historią i teraźniejszością. Fort Worth to nie dekoracja ani skansen — to miejsce, które wygląda jak filmowa wioska, ale naprawdę istnieje i tętni życiem

Miasto z cegły, skóry i duszy. Kiedyś Dziki Zachód, dziś — żywa legenda. Miejsce, gdzie ludzie noszą kowbojki nie dla efektu, ale dlatego, że to część ich historii. Fort Worth to prawdziwy Teksas: z rodeo, sztuką, muzyką i rozmowami na werandzie przy zachodzącym słońcu.

